Zawodowo, jak w nagłówku
strony:
grafik, ilustrator, fotograf, Senior Art Director,
freelancer.
13 lat doświadczenia
zawodowego:
Mieszka w Dublinie/Irlandia lub
Warszawie/Polska.
Zawsze w pracy. Zawsze uczący się. Zawsze
poszukujący.
Klienci: Generalkonsulat der
Republik Polen, Rhein-Main-Verkehrsverbund GmbH,
Caritasverband Frankfurt e.V, Altadis, Helion,
Bacardi, Bakoma, Bioton, Castel Freres, Cezex,
Chio, Cosmopolitan Cosmetics, Dr. Oetker, Fedex,
HDS, Helion, Herbapol, Honda Finance, Joanna
Cosmetics, Kamis, Lek Polska, Oriflame, Plus GSM,
Raiffeisen Bank, Saint-Gobain, Sensilab, Unilever,
WSiP, Wyeth, Virginie Winery
Zasada stosowana w pracy:
„Jeżeli masz coś robić, rób to z pasją
i wkładaj w to całe swoje serce…
w przeciwnym wypadku nawet o tym nie myśl.”
Prywatnie, jak w stopce strony:
meloman, kinoman (prawidłowo powinno brzmieć
„filmoman” :-), miłośnik prozy
iberoamerykańskiej, fantastyki, łamigłówek,
diaporamy i bajecznie kolorowych skarpetek.
Właściciel wielu bajecznie kolorowych skarpetek.
Również tych „bezparnych”. Nie lubi spać.
Uważa to za straszną stratę czasu. Nie ma tego
w stopce? A to dziwne…
Zasada stosowana w życiu
prywatnym:
„Jeżeli masz żyć, to żyj z pasją
i wkładaj w to całe swoje serce…
w przeciwnym wypadku idź do kąta i zastanów
się nad swoją marną codziennością”.
Bardzo oficjalnie: Renata
Mleczko
Mniej oficjalnie: dla znajomych,
przyjaciół i nieprzyjaciół – Luna
Wiek: myślę, że to żadna
różnica – kobiety zawsze coś z tym
pokręcą.:-)
Języki obce: podobno po dwóch
lampkach dobrego, koniecznie czerwonego
i koniecznie wytrawnego wina, można się
dogadać nawet w Suahili:-)
Moja córka, poproszona o napisane za mnie
„czegoś o mnie”, wysłała mi cytat:
„Neurotics build castles in the air,
psychotics live in them.
My mother cleans them.” (Rita
Rudner)
Jeżeli słowo „clean” jest użyte tutaj w
znaczeniu „przemalować okoliczne smoki, żeby
wyglądały na trochę bardziej podobne do
chomików szatana”, to jestem skłonna się
z tym zgodzić. Nie jestem jednak pewna czy o to
właśnie chodziło.:-)
Mówienie o sobie jest jedną z tych rzeczy,
których robić nie potrafię. Może dlatego, że
mówienie o sobie bywa niewygodne i krępujace.
Nigdy też nie mam pewności czy rzeczywiście
jest to konieczne.:-) Jednego jestem pewna – to
ludzie, których kiedyś spotkałam i ci,
których spotykam każdego dnia, w dużej mierze
warunkują to kim jestem dzisiaj. I dziękuję im
za to. Jak również za to, że nie muszę
każdego dnia spędzać ośmiu godzin na
przewracaniu z miejsca na miejsce papierków lub
na wykonywaniu innych czynności, do których nie
czuję się stworzona. Mogąc łączyć pasję
tworzenia z przyziemnym zarabianiem pieniędzy
każdego dnia jestem o te osiem godzin
szczęśliwsza .:-) Uważam to za największy
sukces, jaki osiągnęłam w tym życiu.
Sukcesów z poprzedniego życia niestety nie
pamiętam.:-)
Myśląc o tym, kim są inni ludzie zawsze
zastanawiam się nad trafnością swojej
teorii: – „Powiedz mi czego słuchasz, co
czytasz i do oglądania jakich filmów lubisz
powracać – a powiem Ci kim jesteś.” :-)
Wierzę, że w jakimś stopniu nas to definiuje…
z tym, że nie na pewno.:-) Bardzo dużo z moich
teorii ostatnio się nie sprawdza.:-)
Z ostatniego miesiąca:
1) Z muzyki – zwłaszcza nocami, grali
i śpiewali dla mnie:
– Morning Dew by Schiller feat. Mike
Oldfield z albumu Day and Night
– Colors by Will.I.Am – Freedom
Writers – Soundtrack
– Mocking Song by Goran Bregovic z albumu
Silence of the Balkans
– The Apple Stretching by Grace Jones
z albumu The Ultimate Collection
– Riots by Mark Isham z albumu Freedom
Writers – Soundtrack
– Drifting Away by Faithless z albumu
Reverence (Limited Edition)
– Don't Panic by Coldplay z albumu
Parachutes
– Insomnia by Faithless z albumu
Reverence (Limited Edition)
– The Song by Kirpi DJ Ravin & David
Visan – z albumu SARANGI Buddha-Bar VII
– The Man With the Harmonica by Apollo
Four Forty z albumu Sun by Claude Challe
– Hallo (Goldfrapp Remix) by Depeche Mode
z albumu Lazy Hours
– Transmision Central by Thievery
Corporation z albumu Abductions and
Reconstructions
– Another Kind of Blues by Fluke z albumu
Puppy
– Train by Goran Bregovic z albumu
Silence Of The Balkans
– Angelo by DelaDap z albumu Cigani Ruzsa
and Angelo
2) Z książek, tuż przed snem –
„Ruchome obrazki”, Terry Pratchett, tym razem
w oryginale
3) Z filmów w tym miesiącu:
– zostawił coś po sobie: „12” („12
Angry Men”), reżyser: Nikita Michałkow
– dwukrotnie mnie uśmiechnął:
„Let's Go to Prison”, reżyser: Bob
Odenkirk
– powrócił po raz kolejny:
„Adam's Apples”, reżyser: Anders Thomas
Jensen
Jednak głównym zajęciem, które pochłonęło
mi większość czasu było …przerabianie
smoków na chomiki oczywiście.:-)
